Wiosna na horyzoncie

Wiosna na horyzoncie

Słupki termometrów nieco drgnęły i po nie tak znowu długim okresie mrozu zatrzymały się gdzieś powyżej zera. Słońce też coraz częściej i śmielej wychyla się zza chmur. Dzień również zaczyna się wcześniej. Jeszcze miesiąc temu wychodząc do pracy wkraczałem w iście nocny mrok, dzisiaj już maszeruję w dziennym świetle. I jakoś tak ogólnie robi się jakby weselej za oknami – ptaszki śpiewają, słoneczko przyświeca. Tylko czekać, aż na trawnikach pojawią się pierwsze, wiosenne kwiaty. Jest dobrze!

wiosna5

Te oznaki nadciągającej wiosny (a raczej przedwiośnia) to również sygnał, że powoli muszę zacząć rozstawać się z tweedowymi marynarkami i innym ciepłym, zimowym rynsztunkiem. Po okresie dominacji kolorów ziemi, nadchodzi czas na trochę weselsze zestawienia. Może jeszcze nie całkiem wiosenne, z tymi poczekam aż świat się znowu zazieleni, ale już nie całkiem jesienno-zimowe.

wiosna3

Dzisiejsza stylizacja to bardzo luźne nawiązanie do zasady “blue and green shall not be seen”. Takie przekorne rzecz jasna, gdyż właśnie takie akcenty kolorystyczne ze sobą łączę. Całość w moim odczuciu jest kolorystycznie lżejsza niż moje zimowe zestawienia ale jeszcze nie typowa dla pełnej wiosny. Choć pewnie i tam by się odnalazła.

W marynarce dominuje granat – typowy męski kolor bazowy. Fakturę urozmaicają zielone linie kraty z delikatnymi niebieskimi akcentami. Nadaje to jej raczej nieformalny charakter. Dobry na wyjście ze znajomymi, casual-friday w większej firmie kładącej nacisk na formalny dress-code czy element codziennego stroju w pracy, w której nie ma wymogu przestrzegania wysokiego stopnia formalnego ubioru.

wiosna2

Sama marynarka, to stosunkowo nowy mieszkaniec mojej szafy, zakupiony trochę pod wpływem impulsu (wyszedłem po przysłowiowe bułki a wróciłem z marynarką). Jak to z zakupami dokonanymi pod wpływem impulsu bywa, z kilku detali nie jestem do końca zadowolony. W zasadzie to z całkiem sporej liczby detali, jak na spokojnie je podsumuję, ale mimo tego, polubiłem ją i noszę całkiem często. Te minusy to trochę zbyt wąskie klapy (ale za to ostre, co nieczęsto trafia się w mniej formalnych marynarkach). Za wysoko położony guzik. Dobre dziesięć centymetrów w dół mogłoby całości dobrze zrobić. No i może jeszcze o kilka centymetrów więcej długości też by nie zaszkodziło. Czyli całkiem tak na prawdę dużo detali i grube to detale, ale podaję, ku przestrodze – własnej i innych 😉

wiosna7

O ile w marynarce dominuje granat a zieleń uzupełnia, o tyle w przypadku krawata jest odwrotnie. Zielone pasy stanowią podstawę przeciętą szarymi i granatowymi pasami. Na zieleń postawiłem też w przypadku poszetki (mojej ulubionej) i skarpet, które choć kontrastują z jasnymi butami i spodniami, stanowią kolorystyczną klamrę. W przypadku poszetek muszę przyznać, że lubię kiedy mają niską kontrastowość, choć czasami rzecz jasna stawiam też na bardziej wyraziste wzory i kolory, ale te pojawią się innym razem, w cieplejszej porze roku.

wiosna1

Formalność zestawu obniża też koszula. Delikatny fioletowy odcień trochę rozwesela zestaw. Drobne prążki nadające jej ton widoczne są dopiero z mniejszej odległości.

Spodnie to klasyczne, beżowe chinosy. Tak podstawowy element męskiej garderoby, że nie będę się nad nimi rozwodzić. Całość uzupełniają jasne, welurowe półbuty. Może w lutym takie obuwie to lekka ekstrawagancja, ale w te cieplejsze dni – czemu nie!

Kangur - pies-towarzysz!
Nieodłączny towarzysz-Kangur

Kangur, czworonożny towarzysz, pozwolił założyć sobie elegancką, ciemnobrązową obrożę i utrzymaną w podobnym tonie smycz z którymi dobrze koresponduje złota adresówka. Zresztą, pozwala na to codziennie, niezależnie od pogody czy pory roku 😉

  • Natalia

    Świetnie ci się udało połączyć trudne desenie – kratkę, paski ukośne, paski poziome i kropki, wygląda to ekstra.

    • Męski Pub

      A dziękuję 🙂

  • Nietypowe, charakterystyczne skarpety to mój ulubiony dodatek! Świetnie go dobraleś – chociaż ja wolę bardziej “szalone” modele 🙂 zapraszam do siebie w wolnej chwili na posty nie tylko o skarpetach 🙂

    • Męski Pub

      A dziękuję 🙂 Ozonee odwiedzę 😉

  • olaf

    Ja ubieram się w Grand Moda Męska , Pan też na pewno by tam znalazł coś dla siebie 🙂