Tweedowa marynarka

Tweed na zimowe wieczory

Marynarka tweedowaŚwięta tuż, tuż. Po nich, wielu z nas ma jeszcze kilka dni wolnego i nastąpi czas na sylwestrowe szaleństwo a później przyjdą zimowe ferie. Za oknem pewnie będzie szaro i buro, bo takie ostatnio bywają nasze zimy, chyba, że zaszyjemy się gdzieś w górach. Tam można liczyć na śnieg. Moja propozycja na te zimowe wieczory, spędzane najlepiej w towarzystwie ukochanej osoby, to oczywiście ciepły, gruby tweed, trzaskający w kominku ogień i na przykład jakiś trapistowski produkt (o ile rzecz jasna 18 urodziny już za nami).

Dlaczego tweed?

Lubię ten rodzaj tkaniny. Jest gruby, “mięsisty”, przyjemnie szorstki (zwłaszcza legendarny Harris Tweed, z którego uszyta jest moja marynarka!) i ciepły, ale jednocześnie dobrze oddycha, więc zapocić się w nim ciężko. No i wzbudza spokój – to ubiór, który mi osobiście kojarzy się z relaksującym spacerem w wiejskim krajobrazie, złotą jesienią i odprężeniem a nie z wielkomiejskim pośpiechem. Co więcej, przywodzą mi na myśl XIX wiecznych brytyjskich przyrodników – dla mnie, biologa, szczególnie miłych.

Tweedowa marynarka

Marynarki tweedowe to przede wszystkim styl nieformalny, sportowy. Podkreśla to dodatkowo koszula button-down, mięsisty, wełniano-jedwabny krawat, wełniana poszetka oraz spodnie w delikatną kratę.

Prezentowany zestaw utrzymany jest w tonacjach brązu i zieleni. Nieco żywsza wełniana kamizelka i krawat rozjaśniają i rozweselają ubiór.

Marynarka tweedowa i poszetka

Poszetka w tym zestawie nie jest kontrastowa, ale w tym przypadku celem było uspokojenie zestawu. W moim odczuciu krawat dostarcza wystarczającego akcentu. Wszak to zestaw przygotowany z myślą o trzaskającym w kominku ogniu i spokojnym wieczorze. Zawierucha i zamieć mają szaleć za oknem a naszym zadaniem jest zasiąść wygodnie w najlepszym możliwym towarzystwie i powoli sączyć ulubiony napój – może to być bożonarodzeniowe piwo, belgijski dubbel, grzaniec, lampka wina, szklanka whiskey albo herbata z miodem. Byle bez pośpiechu a procenty ze stosownym umiarem!

 

 

 

 

 

  • bobo

    Też lubię tweedy. W zestawie z kamizelką wygląda chyba OK 😉 Generalnie fajnie blog się zapowiada, tylko nad zdjęciami trzeba trochę popracować 😉

    • Męski Pub

      Dziękuję! Fakt, zdjęcia wymagają poprawy, ale mam nadzieję, że niebawem zaliczę “upgrade” w tym temacie 😉