Tweed na luźno

Tweed na luźny dzień

Nie tak dawno byłem w Krakowie i przy okazji postanowiłem zajrzeć do Tyńca. Była sobota, luźny dzień a wieczorem miałem w planach jeszcze spotkanie ze znajomymi. Dzień nie należał do najcieplejszych, ale też nie był z kategorii tych najzimniejszych. A że jest zima, to wybór tweedowej marynarki był dość oczywisty. Niestety, zanim dotarłem do Tyńca miałem dość intensywny dzień. Niestety, gdyż po porannych zabiegach z żelazkiem, zostało tylko wspomnienie, a spodnie osiągnęły poziom dość, hmmm… konkretnego wymiętolenia.

Na sobie

Jesień i zima to czas, kiedy królują stonowane i spokojne zestawy oparte na tzw. kolorach ziemi, najczęściej odcieniach brązów, szarości i zieleni. Czasami można jednak ożywić ten zimowo-jesienny kolorystyczny spokój i przełamać tweedowe brązy trochę bardziej wyrazistymi akcentami.

Zamówiona parę miesięcy temu marynarka ze Studio Suits dość szybko weszła w mój podstawowy sort jesienno-zimowy. Pomimo kilku drobnych mankamentów bardzo ją lubię. Dobrze się nosi. Zapewnia komfort temperaturowy. Jej jasny, spokojny i niezbyt intensywny brąz predysponuje ją albo do bardzo stonowanych zestawów (np. tu), albo do stylizacji, w których główny akcent kolorystyczny grają inne elementy garderoby. W tym wypadku są to bordowe chinosy, które nadają ton całości. To do nich dobierałem krawat, bordowy, wełniany knit upstrzony sporadycznie kolorowymi nitkami i co dość naturalne, skarpetki. Koszula w niebiesko czerwoną kratę pochodzi z kolekcji firmy Bytom. Ten model dobrze wpasowuje się w mniej formalne stylizacje. Dzięki barwnej kracie dobrze też współgra z bordowymi spodniami i knitem.

Tweed

Krawat pojawił się przypadkiem, gdyż w skład mojej garderoby wszedł zaledwie dzień wcześniej. Chociaż wolałbym, aby był o 1-2 cm szerszy, to dałem się zauroczyć jego fakturze. Kolorowe nitki, widoczne z mniejszej odległości naprawdę robią robotę. Jednolity, bordowy knit nie miałby tego uroku.

Tweed

Chociaż typowe oksfordy to jednak obuwie formalne, ten model, ze względu na kolor (jasny brąz przełamany ciemnymi smugami), w hierarchii formalności plasuje się niżej. Być może do tweedu lepiej pasowałyby buty ze zdobieniami typu brogs niż całkiem gładkie, bez ażurów, albo wersja welurowa, to i tak myślę, że wielkiego dysonansu tu nie tworzą.

TweedTweedTweedTweed

Zdjęcia – Natalia Juras