Guziki

Przemiana #7 – niezapięty na ostatni guzik

Jakiś czas temu myślałem, że w temacie zapinania guzików wszystko jest jasne i powszechnie wiadome. Może dla tego, że kiedy dawno temu wbiłem się (z oporami) w swój pierwszy garnitur i zapiąłem oba guziki w marynarce moja mama bardzo szybko (i żartobliwie lecz i trochę złośliwie) to skomentowała i wbiłem sobie do głowy, żeby zapinać tylko ten górny. I później było to dla mnie po prostu naturalne i nie wymagające szczególnego zastanawiania się nad tym tematem. Jednak ostatnio wpadłem na dwóch swoich kolegów, którzy wyjątkowo dla siebie przywdziali marynarki i jak jeden mąż zapięli oba guziki. A uczulony tym widokiem w ciągu następnych dni wypatrzyłem “na mieście” całkiem sporo guzikowych nadużyć.

Koszula

W przypadku koszuli sprawa jest prosta. Jeżeli nosimy krawat (ewentualnie muchę), to wszystkie guziki zapinamy. Spotkałem się kiedyś z opinią, że rozpięty ostatni guzik przy jednoczesnym noszeniu krawata powoduje, że rozpiera on pętlę “zwisu męskiego” i węzeł staje się stabilniejszy i ładniej wyeksponowany. Ja tego nie widzę, nie czuję i nie kupuję.

guziki
Koszula bez krawata ale zapięta pod samą szyję wygląda źle. Do tego marynarka z zapiętymi wszystkimi guzikami…

Natomiast jeżeli pozwalamy sobie na nieco luźniejszy zestaw i mimo założonej marynarki nie wiążemy krawata, to odpinamy 1 lub dwa górne guziki (kwestia indywidualnych preferencji). Podobnie, jeśli decydujemy się na fular, choć w przypadku tej ozdoby, zapięcie ostatniego guzika byłoby nie lada wyzwaniem 😉 Bardziej rozchełstane koszule wyglądają źle i bardziej kojarzą się ze stylem dyskotekowo-mafijno-przaśno-grillowym z obowiązkowym złotym łańcuchem.

Niestety, zdarza się, że osoba, która nie chcę być postrzegana jako sztywniak rezygnuje z krawata, ale jednocześnie chce być “elegancka” i zapina wszystkie guziki po samą szyję. To wygląda po prostu źle.

Jeżeli koszula posiada kieszenie, to je również zapinamy. Ja osobiście nie lubię koszul z kieszeniami, za wyjątkiem bardzo casualowych, wzorzystych i bardzo nieformalnych.

Marynarka jednorzędowa

Marynarki jednorzędowe, czyli takie w których występuje tylko jeden pionowy rząd guzików, najczęściej spotykamy w wersjach jedno, dwu lub trzy guzikowych. Marynarki o takiej konstrukcji zapinamy gdy stoimy bądź idziemy natomiast rozpinamy kiedy siadamy. Po prostu lepiej się wtedy układają i mniej gniotą przy siadaniu.

W przypadku pierwszej z nich, jednoguzikowej, sprawa jest prosta – jest jeden guzik i jeden guzik zapinamy. Zero filozofii.

W marynarkach na dwa guziki zapinamy ten górny. Dolny, choć funkcjonalny, pozostaje niezapięty. Dzięki temu marynarka jest wygodniejsza i lepiej się układa. Jeśli jej poły będą się za bardzo rozchodziły na boki świadczy to o błędach konstrukcyjnych lub niewłaściwie dobranym rozmiarze ubrania. Dopięcie dolnego guzika nie poprawi fasonu – wręcz przeciwnie, przybliży nas do kawałka baleronu oplecionego przed wędzeniem siatką.

Marynarki zapinane na trzy guziki możemy podzielić na dwa rodzaje. Prawdziwe “na trzy guziki” i tak zwane “na dwa i pół guzika”. Pierwsze, zapinamy na dwa górne guziki.

W przypadku marynarek “na dwa i pół guzika” zapinamy tylko na środkowy guzik, górny pozostawiając wolny. Jak je rozpoznać? Po prostu górny guzik znajduje się u dołu klapy a odpowiadająca mu dziurka obszyta jest jakby na odwrót. To znaczy wykończenie które jest eksponowane na dwóch dolnych dziurkach jest tu wykonane na spodniej stronie marynarki. Dzięki temu, że znajduje się na zrolowanej klapie jest widoczna tak jak pozostałe.

guziki
A tutaj wszystko jest źle 😉 Krawat przekrzywiony, poszetka byle jak wetknięta, wszystkie guziki zapięte, choć marynarka ma fason na 2,5 guzika i tylko środkowy powinien być zapięty i jeszcze model stoi pokrzywiony 😉

Niektóre marynarki, zwykle te z wyższej półki, mają funkcjonalne guziki przy rozporkach rękawów. Jeśli ktoś bardzo chce podkreślić jej bardziej ekskluzywny charakter może rozpiąć jeden lub dwa dolne guziki. Pozostawienie ich zapiętych nie jest jednak błędem. Co więcej, są osoby, które odpinanie guzików przy rękawach marynarek traktują jako przejaw próżności.

Marynarka dwurzędowa

W przeciwieństwie do marynarek jednorzędowych, dwurzędówki powinny być zapięte przez cały czas, niezależnie czy stoimy, czy siedzimy. Po prostu ze względu na konstrukcję (szerokie poły) po rozpięciu wyglądają bardzo źle. Poza tym, wyposażone są one w guzik wewnętrzny, niewidoczny z zewnątrz, którego rolą jest przytrzymanie od spodu jednej z poł marynarki. Jego odpinanie i zapinanie przy siadaniu bądź wstawaniu byłoby dość kłopotliwe.

Guziki
Rozpięta marynarka dwurzędowa nie wygląda najlepiej.

W marynarce dwurzędowej tylko prawy rząd guzików jest funkcjonalny (poza guzikiem wewnętrznym). Guziki po lewej stronie są naszyte na tkaninę i pełnią tylko funkcję ozdobną. Zapinamy zawsze najwyższy z guzików, dolny pozostawiając niezapięty. W przypadku dwurzędówek można zapinać wszystkie guziki, dolny odpinając tylko do siadania, lub zawsze zostawiać go odpięty. Ja preferuję to ostatnie rozwiązanie.

W przypadku dwurzędówek często można spotkać się z zapisem 4×2 albo 6×2 itp. Pierwsza z cyfr oznacza liczbę guzików na połach marynarki, podczas gdy druga, liczbę funkcjonalnych guzików. Czyli marynarkę na powyższym zdjęciu można opisać jako 6×2.

Kamizelki

W kamizelkach zostawiamy odpięty dolny guzik (również będąc pod krawatem). Czasami można też rozpiąć najwyższy, ale wygląda to dobrze w nieformalnych zestawach bez krawata i w kamizelkach, które mają raczej więcej guzików niż pięć.

Mam nadzieję, że ten krótki wpis pomógł tym, którzy mieli guzikowe dylematy.

Inne wpisy z tej serii: DecyzjaNowa garderobaJak od razu poprawić stylDlaczego second-hand?Jak nie second-hand, to co?Jak wybrać dobre buty