Len na lato

Len na lato

Len na lato

Chociaż tegoroczna wiosna i początek lata raczej nie rozpieszczają nas zbyt wysokimi temperaturami, to upały nadejdą. Tego możemy być pewni. A jeśli nawet ominie nas fala gorącego powietrza tu, na miejscu, to wielu z nas uda się na poszukiwanie tropikalnych temperatur gdzieś w tradycyjnie cieplejsze regiony naszego globu. Kiedy słupki termometrów pokazują 30 i więcej stopni, wydaje się, że nie ma odzienia, które byłoby komfortowe. Do czasu zapoznania się z ubraniami szytymi z lnu. Bo len na lato to idealne rozwiązanie.

Wady i zalety lnu

Zacznę od wad lnianych tkanin. Po pierwsze, len się gniecie. W zasadzie mnie się od samego patrzenia. Wyprasowana na gładko lniana koszula będzie już lekko wymięta w momencie wieszania jej na wieszaku, albo zakładania na siebie. Niestety, taki urok tej tkaniny. Po drugie, len bywa dość szorstki. Ta właściwość zanika po kilku praniach (czasami mamy do czynienia już z fabrycznie zmiękczonym lnem), jednak ten surowy może odstręczać swoją szorstkością. Mi osobiście to nie przeszkadza. Po trzecie, len bywa dość sztywny. Jest to najbardziej odczuwalne w przypadku koszul, które czasami z tego powodu nie układają się najlepiej, zwłaszcza gdy siadamy. OK – ale len nie jest tkaniną formalną, z której szyje się standardowe koszule do wieczorowych smokingów.

Jakie są więc zalety lnianych ubrań? Po pierwsze, len bardzo ładnie się mnie. Jakkolwiek to nie zabrzmi, wymięta lniana koszula wygląda raczej dobrze. Jej bawełniana odpowiedniczka w podobnym stanie pomięcia wygląda tragicznie. Niektórzy mówią, iż len gnie się szlachetnie – czymkolwiek miałoby być to szlachetne gniecenie się. Po drugie, i najważniejsze, jest to tkanina bardzo przewiewna. W gorące dni zapewnia znakomity komfort. Z jednej strony chroni przed palącymi promieniami słońca, z drugiej, naprawdę pozwala odczuć najlżejsze nawet podmuchy wiatru. Po trzecie – len chłonie nawet do 25% wody, nie zmieniając szczególnie swojego wyglądu i nie sprawiając wrażenia wilgotnej tkaniny. To zasłucha włókien tej rośliny – długich i rurkowatych. Z tego powodu znakomicie nadaje się na upały. Plamy potu są na lnianych tkaninach mniej widoczne i pojawiają się później niż na bawełnianych odpowiednikach. Po czwarte, lniane tkaniny charakteryzuje dość chropowata, nierównomierna faktura. Len sam z siebie daje poczucie luzu i nieformalności. Jednocześnie, po len sięgają świadomi stylu mężczyźni.

Lniane spodnie…

Najbardziej podstawowe elementy wakacyjnej, lnianej garderoby to spodnie (i długie i szorty) i koszule. Od bardzo luźnych, workowatych, idealnych na wieczorne spacery po plaży albo podróże z plecakiem po tropikach po bardziej eleganckie, zaprasowane na kant, nadające się do bardziej formalnych stylizacji. Te ostatnie bardzo często szyte są z mieszanek lnu z bawełną lub wełną, co ma zapobiegać nadmiernemu gnieceniu się.

Len na lato
Letnie klasyki – lniane spodnie i szorty. Od lewej: Loreak Mendian, Bertoni, Espirit, Pier OneEspirit Collection, Pier One,  J. LindebergResterods

… i lniane koszule 

Lniane koszule to chyba mój ulubiony element letniej garderoby. Przez długi czas byłem sceptycznie nastawiony do tej tkaniny, ale właśni pierwszy kontakt z lnianą koszulą sprawił, że dołączyłem do grona wyznawców tego materiału. Po prostu przewiewność jaką zapewnia len, jego higroskopijność i wygoda sprawiają, że w mojej ocenie nie ma on sobie równych.

Preferuję koszule z długim rękawem. Po prostu, można go podwinąć, jeśli ma się taki kaprys, ale kiedy słońce zaczyna palić – ochrona jaką daje ten materiał jest bezcenna.

Wybierając lniane koszule należy zostawić trochę więcej luzu niż w przypadku bawełnianych. Zbyt dopasowany len nie wygląda dobrze i nie zapewnia odpowiedniego komfortu. Warto też zwrócić uwagę na gramaturę tkaniny z jakiej jest uszyta koszula. Wbrew pozorom, grubsza tkanina wcale nie jest jakoś mniej przewiewna, natomiast nie prześwituje tak bardzo, jak niektóre, wręcz muślinowe propozycje części projektantów. Łatwo w nich zamienić się w uczestnika konkursu na “mistera mokrej koszuli”, ze względu na prześwitywanie zbyt cienkiej tkaniny.

Len na lato
Lniane koszule z długim rękawem to idealne rozwiązanie na letni skwar. Od lewej: Polo Ralph Laurent, Farah, Abercrombie and Fitch, Sisley

 

Lniane marynarki

Len i jego mieszanki są znakomitym materiałem na marynarki a nawet garnitury. Oczywiście nie te formalne, biznesowe, ale letnie, wakacyjne idealne na śródziemnomorskie i tropikalne upały. Zwłaszcza jeśli chcemy wyglądać trochę bardziej elegancko, ale nadal być daleko od biurowego szyku. Wybierając lnianą marynarkę czy garnitur należy zwrócić szczególną uwagę na podszewkę. Nigdy nie zrozumiem co przyświeca producentom, którzy tak przewiewną tkaninę jaką jest len podszywają poliestrowymi podszewkami? Jeśli trafi nam się taka marynarka, to pierwsze kroki powinniśmy skierować do krawca, aby usunął takowe paskudztwo. Wyprutą zaś podszewkę warto odesłać producentowi z odpowiednimi życzeniami. Niech wie, że źle czyni 😉

Len na lato
Lniane marynarki, zwłaszcza te pozbawione podszewki to podstawa męskiej, letniej elegancji. Od lewej: Sand Coppenhagen, Bugatti, Cortefiel, Cortefiel

Dodatki do lnu

Do typowo letnich spodni, koszul i marynarek pasować będą również typowo letnie, nieformalne dodatki – plecione paski, letnie kapelusze, luźne bransolety, jeśli ktoś lubi takie ozdoby. Ze względu na wyrazistą fakturę lnu, o ile nie mamy do czynienia z kompletnym lnianym garniturem, to marynarki lepiej zestawiać z bawełnianymi chinosami i takimiż koszulami. Połączenie różnych lnianych elementów nie zawsze wygląda dobrze. Choć oczywiście ostateczny test należy przeprowadzić już bezpośrednio na sobie i przed lustrem. Podobnie, do lnianej marynarki lepiej dobrać np. jedwabną lub wełnianą poszetkę. Lniane koszule dobrze komponują się z chinosami czy jeansami. Choć w przypadku tych ostatnich, jako wyboru na lato można dyskutować – jeans nie jest zbyt przewiewną tkaniną, choć niewątpliwie jest to najbardziej uniwersalny i najpopularniejszy rodzaj męskich spodni.

Buty, do takich zestawów, to oczywiście te o niższej formalności: monki, mokasyny (tassel loafers, drivers mocks), buty żeglarskie, jasne tenisówki czy espadryle.

Wakacyjne uzupełnienie lnianych ubrań. Od lewej od góry:
Wakacyjne uzupełnienie lnianych ubrań. Od lewej od góry: Carlos Santos, Dandy Yourself, Crownhill, J. Crew, Brewick, Dandy Yourself, Dandy Yourself, Yourturn, Dandy Yourself, Converse, Jack and Jones

 

Len przewijał się już trochę na moim blogu (np. tu) i w najbliższych tygodniach zawita ponownie. Zarówno w bardziej luźnych stylizacjach, jak i trochę bardziej formalnych. Tymczasem żegnam się do następnego wpisu! Miłego!

Niektóre z linków podanych w tekście to tzw. linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeżeli ktoś zdecyduje się na zakup takiego produktu to otrzymam niewielką prowizję. Nie wpływa to jednak na jego cenę.

  • Mi niesamowicie podobają się ubrana wykonane z lnu aż od 2 sezonów. Nie potrafię się z nimi rozstać. Są przewiewne, lekkie i pozwalają skórze oddychać 🙂

    • Męski Pub

      Prawda? Kto raz spróbuje, temu ciężko zrezygnować z lnu 😉

  • Uwielbiam len! Nawet nieco bardziej dopasowane koszulki z lnu wyglądają nieźle, podczas gdy te z innych materiałów… Są takie sobie 🙂 To na pewno zasługa przewiewności. Pozdrawiam i zapraszam do siebie!

    • Męski Pub

      Akurat len wolę w luźniejszym, mniej dopasowanym wydaniu w przypadku koszul 🙂