Klubowe inspiracje

Klubowe inspiracje

Nie wiem, czy Waszych szafach też są równie pechowe części garderoby, co moja marynarka. U mnie bije ona wszystkie możliwe rekordy. A ponieważ nieszczęścia chodzą parami, w dzisiejszej stylizacji towarzyszą jej również spodnie, które też swoje przeszły. Tytułowe Klubowe inspiracje należy traktować nieco z przymrużeniem oka. Owszem, jest ciemna, granatowa góra, szare spodnie i tak dalej, ale absolutnie nie jest to klubowy klasyk. Co najwyżej wiariacja na temat. I tak miało być.

Ale po kolei…

Marynarkę kupiłem jakieś pół roku temu w TK Maxx. Kiedy ją zobaczyłem, już w drodze do przymierzalni, byłem prawie pewien, że ze sklepu wyjdziemy razem. W przymierzalni było OK, z jednym wyjątkiem. Miała za długie rękawy. Niby drobiazg, ale one były na serio długie. A że posiadała funkcjonalne guziki przy mankietach to skracanie wchodziło w grę tylko od strony wszycia rękawów. Teoretycznie, krawiec powinien sobie z tym poradzić. Teoretycznie… Ponieważ praktyka okazała się znacznie bardziej skomplikowana.

Klubowe inspiracje

Krawiec, którego mi polecono, ochoczo zabrał się do pracy. Trzykronie pytany, czy da sobie radę, po trzykroć potwierdził. No i skrócił… Tak, że brakowało długości… Po tej operacji spod rękawa wychodził cały mankiet koszuli. Nie był to jednak koniec wyczynów. Rękawy były krzywo wszyte, pomarszczone (ale nie a ‘la spalla camicia). No i pojawiło się wypełnienie ramion w okolicy tego nieszczęsnego wszycia – coś, czego wcześniej nie było! Na szczęście inny specjalista poprawił wszycie (na tyle na ile się dało…) i wydłużył rękawy. Niestety, z powodu tej operacji trzeba było pożegnać się z ideą rozpinanych guzików przy mankietach.

Klubowe inspiracje

Spodnie z kolei pochodzą z jednego z moich garniturów. Tych akurat wielka tragedia nie spotkała, ale ich zapasowa wersja po zwężeniu ma nogawki różniące się szerokością o pół centymetra. Też wyczyn “krawca”. Dodam, że chyba zgubiłem jakiś centymetr w pasie, bo ostatnim razem trzymały się bardzo dobrze, a teraz jechały w dół, powodując wrażenie za długich nogawek.

Klubowe inspiracje

Na sobie

W każdym razie mając te dwa pechowe elementy postanowiłem zestawić je ze sobą. Garnitur od którego pożyczyłem spodnie jest na tyle nieformalny, że daje się w miarę łatwo łączyć z innymi elementami garderoby. Marynarka również. Delikatna krata, fason na 2 i pół guzika i lekka tkanina o “korowej” fakturze odbierają jej sztywniactwa. Choć spodnie mogły by być nieco jaśniejsze, aby zwiększyć kontrast między ciemną górą, to połączenie ich ze sobą daje radę.

Klubowe inspiracje

Buty to granatowe lotniki. Lotniki są z jednej strony dość formalnym krojem obuwia. Z drugiej, uchodzą czasami za nieco ekstrawaganckie. Zresztą formalne obuwie często da się bez problemu wkomponować w mniej formalne zestawy, natomiast w odwrotnym kierunku bywa już gorzej. Tu na zdjęciach tego aż tak nie widać, ale buty te mają dość ostry i długi nos. Wyprodukowane są przez firmę Brett&Sons. Nie jest to oczywiście jakaś wysoka obuwnicza półka, ale muszę przyznać, że są bardzo wygodne (praktycznie problem rozchodzenia nie istniał) a skóra cholewki łatwo chłonie kosmetyki i bardzo szybko łapie połysk w trakcie pastowania.

Klubowe inspiracje

Dodatki

W brustaszy wylądowała biała, lniana poszetka (Poszetka). Jest to królowa poszetek. Tak uniwersalna, że w zależności od sposobu jej złożenia pasuje niemalże do każdego zestawu. Pod szyją zawiązałem krawat wykonany z mieszanki lnu i jedwabiu (EM). To również mniej formalny krawat, ale nie kłóci się z tkaniną z której uszyta jest marynarka. Niemniej jednak następnym razem zakładając ten zestaw wybiorę ciemniejszy krawat. Pasek to model z Bytomia. Granatowy, dobierany pod kolor butów.

Klubowe inspiracje

Klubowe inspiracje

Zdjęcia Robert Zieliński

  • Przepiękne otoczenie do zdjęć 🙂 Ciekawa stylizacja i oczywiście jak najbardziej na plus 🙂

    • Męski Pub

      Dziękuję za miłe słowa 🙂
      Zdjęcia robiliśmy w Parku Południowym 😉

  • Sesja bardzo udana i fajne propozycje. A Twoja historia z przeróbkami… no cóż, tak to już bywa z sieciówkami 😉

    • Męski Pub

      A dziękuję! Z tymi przeróbkami to mniej wina sieciówek, a bardziej wyczyny “krawców” 🙂

  • Pies wygląda na zdezorientowanego 😀 Chyba mu się aż tak nie podobało 🙂

    • Męski Pub

      Wręcz przeciwnie 🙂 Wie, że później mu wypłacam gażę w smakołykach 😉

  • Od razu widać, że garnitur szyty na miarę!