brzytwa

Brzytwa – zapomniane akcesorium gentelmana

Wpis powstał we współpracy z firmą TrendHim

Znacie te filmy. Elegancki mężczyzna używający brzytwy do golenia. No, czasami nie tylko do golenia. W gangsterskich produkcjach tam gdzie pojawiała się brzytwa często tryskała krew. Jednak tam, gdzie liczył się styl, a bohaterem był rasowy gentleman, tradycyjna, piekielnie ostra brzytwa pojawiała się w rękach albo zawodowego golibrody albo samego zainteresowanego pozbyciem się zarostu.

Dlaczego brzytwa?

W swojej karierze nosiłem pełną brodę, bródkę (jak obecnie) jak również goliłem na gładko całą twarz. Goliłem się zarówno maszynkami elektrycznymi (tych nadal używam do utrzymania w porządku tego co na głowie) jak i “na mokro” żyletkami i brzytwą właśnie. Dlaczego więc wybieram brzytwę? Są ku temu cztery powody.

Po pierwsze, golenie “na mokro” jest bardziej przyjazne dla skóry niż katowanie jej maszynkami elektrycznymi.

Po drugie, golenie na mokro jest dokładniejsze. Moim zdaniem lepiej usuwa zarost i skóra pozostaje gładsza.

Po trzecie, choć dla niektórych może być to wada, wymaga więcej uwagi (choć wcale nie musi zajmować więcej czasu!). Takie golenie staje się swego rodzaju rytuałem. Umycie twarzy, rozrobienie kremu lub mydła do golenia, “opędzlowanie” twarzy i szyi i wreszcie spokojne, właściwe golenie twarzy. W dzisiejszym świecie takie spokojne rytuały są potrzebne. Warto czasami zwolnić – a przy goleniu na mokro to nawet trzeba;)

Wreszcie po czwarte – brzytwa wygrywa z tradycyjnymi żyletkami nie tylko ostrością, ale właśnie rozbudowanym rytuałem i tym, że goli jeszcze dokładniej. A poza tym, facet, który goli się brzytwą – ha! To brzmi dobrze 😉 (z boku ktoś mi podpowiada, że nie tyle dobrze co sexy;).

Jaka brzytwa?

Jaka by nie była musi być a) ostra i b) czysta. Obecnie na rynku są dostępne zarówno brzytwy ze stałym ostrzem jak i z wymiennymi. Ja preferuję te o stałym ostrzu. I jeśli ktoś się na taką decyduje, to oczywiście należy pamiętać, że staje się ona równie osobistym przedmiotem jak szczoteczka do zębów. Te z wymiennym ostrzem są może mniej spersonalizowane i takich używają barberzy. Po prostu używając tego samego ostrza podczas golenia różnych osób istnieje pewne ryzyko zakażenia kolejnego klienta. Brzytwy z wymiennymi ostrzami nie wymagają też części rytuałów, takich jak ostrzenie polerowanie ostrza. Z jednej strony wygodniejsze, z drugiej – odbiera część frajdy.

Brzytwa
Brzytwy ze stałymi i wymiennymi (2, 3 i 4 w górnym rzędzie) ostrzami. (www.trendhim.pl)

Sama brzytwa, pomijając podstawową rzecz – czyli dobre ostrze – może być małym dziełem sztuki. Od prostych w formie, niewyszukanych opraw z tworzywa sztucznego, po takie wykonane ze stali, drewna, inkrustowane kamieniami, czy obłożone kością. Niestety, ceny też potrafią oscylować od “niewyszukanych” po, nazwijmy to “egzotyczne” jak na możliwości statystycznego nabywcy;) Ale jeśli ktoś lubi otaczać się ładnymi przedmiotami (a kto nie lubi?), z pewnością doceni potencjał tego narzędzia. Tu jeszcze mała uwaga cenowa – niestety nie zawsze droga brzytwa oznacza automatycznie dobrą brzytwę. Kupując w sklepie stacjonarnym trzeba bezwzględnie sprawdzić stan ostrza na miejscu (musi być ostre jak… brzytwa) a w przypadku zakupów przez internet po prostu bez pardonu odsyłać sprzedawcy tępy badziew, jeśli na taki trafimy.

Brzytwa
Niektóre brzytwy to małe dzieła sztuki. Tu modele ze złoceniami oraz oprawiane w rogowe rękojeści i egzotyczne drewno. (www.trendhim.pl)

Jak golić się brzytwą?

Po pierwsze – ostrożnie.

Po drugie – ostrożnie.

Po trzecie – bardzo ostrożnie. W przeciwnym razie Wasze lico stanie się żywym dowodem braku wprawy i ostrożności. Ale cóż… Przynajmniej raz trzeba się zaciąć – tak jak z jazdą na rowerze – bez wywrotki się nie nauczysz.

A więc, zaczynamy od solidnego zwilżenia twarzy. Czyli przemywamy buzię ciepłą wodą z mydłem, lub, tak jak ja, do golenia zabieramy się po prysznicu. To szczególnie ważne dla osób o twardym zaroście. Następnie nakładamy na przeznaczony do zgolenia zarost pianę z odpowiedniego kremu lub mydła. Pianę taką przygotowujemy za pomocą specjalnego pędzla (najlepsze są te z naturalnego włosia) w niewielkiej miseczce (tygielku). Pędzel namaczamy w wodzie – musimy doświadczalnie ustalić jak mokry pędzel jest odpowiedni. Nie może się z niego lać woda, ale zbyt suchy też nie powinien być. Następnie wyrabiamy pianę. Powinna być gęsta i dość sztywna. Do takiego golenia nie nadają się już gotowe pianki w sparyu. Są one zbyt mało trwałe i mają zbyt luźną konsystencję.

Brzytwa
Pędzle do nakładania piany do golenia również mogą być bardzo efektowne (www.trendhim.pl)

Po nałożeniu pianki na twarz odczekujemy nawet kilka minut. To czas na zmiękczenie włosów. Możemy wykorzystać go na wygładzenie brzytwy na skórzanym pasie. Robimy to spokojnymi, długimi pociągnięciami od i do siebie. Wykonując ruch do siebie ostrze trzymamy odwrócone, natomiast przy pociągnięciu od siebie będzie ono skierowane w naszą stronę. Po tym możemy dołożyć pędzlem jeszcze trochę piany i rozpoczynamy właściwe golenie.

Od teraz bardzo ostrożnie!

Zanim nie nabierzemy wprawy, lepiej golić się tylko z włosem i w miejscach łatwo dostępnych i nieurazowych. Resztę dogolić zwykłą maszynką do golenia. W miarę postępów można zacząć golić się w poprzek i pod włos. Ciągnąć ostrze z włosem powinno być nachylone do skóry pod kątem około 30 stopni. Gdy golimy się pod włos – trzymamy je bardziej płasko. Ważne, aby utrzymywać stały nacisk ostrza na skórę i stałe napięcie skóry (np. naciągając ją lekko wolną ręką). Oczywiście ostrze przesuwamy tylko prostopadle do jego długiej osi a nie równolegle – chyba, że chcemy się pozacinać. Gdyby przytrafiło się nam skaleczenie (a przytrafi się) dobrze mieć ałun – w sztyfcie lub w formie kryształu. Bardzo szybko i skutecznie hamuje krwawienie.

Brzytwa
Niektóre dodatki przydatne w rytuale golenia brzytwą – mydło do wyrabiania piany, balsamy i olejki do stosowania przed i po goleniu oraz skórzany pas do polerowania ostrza (www.trendhim.pl)

A po goleniu? Twardziele po prostu wycierają twarz ręcznikiem biorą łyka whiskey i wychodzą. Ja sugeruję opłukanie twarzy letnią wodą, albo przynajmniej przetarcie wilgotnym ręcznikiem. No i użycie ulubionego balsamu lub płynu po goleniu.

brzytwa
Kilka stylowych gadżetów. Może w sam raz na prezent? (www.trendhim.pl)

Jak dbać o brzytwę?

Brzytwa musi być czysta. To najważniejsza rzecz. Poza tym, po każdym goleniu wycieramy ją do sucha. Jeżeli mamy zamiar przez dłuższy czas dać jej (i sobie) odpocząć, to ostrze zabezpieczamy niewielką warstwą oleju. Przechowujemy ją w suchym miejscu (niedostępnym dla dzieci! – to jest naprawdę ostra rzecz!). Wszelkie plamy rdzy usuwamy natychmiast po ich wypatrzeniu (bardzo drobnym papierem ściernym lub specjalną, stalową watą).

A Wy? Zapoznaliście się już z brzytwą, czy przygoda z tym urządzeniem jeszcze przed Wami?

***

Jak zaznaczyłem na samym początku, partnerem tego wpisu jest firma Trendhim. W jej ofercie, poza prezentowanymi na zdjęciach brzytwami i innymi akcesoriami do golenia, można znaleźć również wiele innych ciekawych dodatków. Między innymi bransoletki, spinki do mankietów, skórzane torby i teczki, portfele i wiele innych. Najlepiej przekonać się odwiedzając ich stronę.

  • Mateusz

    Ciekawy blog, całkiem przyjemnie się czyta.
    Aczkolwiek,przyczepię się. Może warto dodać, że lepiej nie kupować przedmiotów zawierających egzotyczne drewno? Mahoń i tak dalej, nie biorą się znikąd. Pisał Pan już o okropieństwie jakim jest wykorzystywanie skór gadzich, więc warto zwracać na takie rzeczy uwagę

    • Męski Pub

      Dziękuję za miłe słowa pod adresem bloga i zwrócenie uwagi na kwestie drewna. Faktycznie, jako zoolog jestem bardziej skoncentrowany na zwierzętach niż roślinach. Nie znam dokładnych danych, jaki udział w handlu drewnem ma produkcja takich gadżetów, podejrzewam, że nr. 1 są tu wytwórcy mebli i instrumentów muzycznych (zwłaszcza gitar), co nie zmienia faktu, że przyczynia się to do wycinki lasów, głownie deszczowych. Będę musiał trochę bardziej zgłębić ten temat. Na szczęście i bez wykorzystania drzew egzotycznych można cieszyć się pięknymi przedmiotami i ma Pan rację, że lepiej zwrócić się ku takim przedmiotom.