Akcja renowacja – skórzana teczka

Jeśli zdecydowaliśmy się na bardziej elegancki styl skórzana teczka staje się obowiązkowym dodatkiem. Dawny plecak już po prostu nie pasuje do garniturów, marynarek krawatów itp. Teczka wykonana z prawdziwej licowej skóry, nie tzw. skóry ekologicznej, może służyć nam latami, o ile będziemy o nią właściwie dbać. Przy odrobinie wysiłku można też przywrócić stan używalności nawet bardzo sponiewieranemu egzemplarzowi, dzięki czemu można zaoszczędzić całkiem sporo pieniędzy, biorąc pod uwagę ile kosztują nowe wyroby.

Jakiś czas temu na jednym z portali aukcyjnych upolowałem starą skórzaną teczkę. Upływ czasu i intensywne użytkowanie odcisnęły na niej swoje piętno. Jednak cena, praktycznie dziesięciokrotnie niższa niż nowego produktu, sprawiła, że zdecydowałem się ją kupić i poświęcić jej nieco czasu.

Stan skórzanej teczki pozostawiał wiele do życzenia...
Stan skórzanej teczki pozostawiał wiele do życzenia…

 

... a zwłaszcza liczne zatarcia...
… a zwłaszcza liczne zatarcia…

 

... i odbarwienia.
… i odbarwienia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Renowacja

Doprowadzenie teczki do akceptowalnego stanu zajęło mi około godziny pracy – nie liczę przerwy na schnięcie skóry.

Na początek należy zaopatrzyć się w odpowiednie preparaty do skóry: mydło i balsam koloryzujący oraz gąbkę, miękką ściereczkę i miskę z ciepłą wodą. Warto wybrać pigment o odcieniu o ton ciemniejszym niż podstawowa barwa skóry. Pozwoli to zakryć ewentualne odbarwienia. Ja użyłem trochę za jasnego pigmentu i w kilku miejscach mocniejsze zabrudzenia, których nie udało się usunąć w czasie mycia trochę się przebijają. Warto też zainwestować w lepsze środki renomowanych producentów.

Zaczynamy dokładne mycie powierzchni teczki. Szorujemy aż do uzyskania piany a następnie zmywamy ją, płuczemy gąbkę i namydlamy następny fragment.

Skórę należy solidnie wymyć!
Skórę należy solidnie wymyć!

Po wymyciu odstawiamy teczkę do wyschnięcia. Jej powierzchnia będzie matowa i bez połysku. Tak ma być. Po kilkudziesięciu minutach bierzemy krem z pigmentem, czystą, bawełnianą szmatkę i nakładamy go równomiernie na skórę. Warto zabezpieczyć dłonie przed pobrudzeniem – są to środki silnie barwiące i wyszorowanie pobrudzonych rąk może okazać się sporym wyzwaniem. Po kilkunastu minutach od nałożenia kremu przecieramy i delikatnie polerujemy skórę. I voila!

Zatarcia stają się niewidoczne...
Zatarcia stają się niewidoczne…
... a odbarwienia znikają.
… a odbarwienia znikają.

Oczywiście, nie jest to dodatek do eleganckiego garnituru. To moja codzienna teczka – wół roboczy. Intensywnie używana i nie oszczędzana. Ale dzięki temu z charakterem i to w niej lubię najbardziej. Mieści laptopa, kilka książek i inne szpargały. A na bardziej formalne okazje mam inny, delikatniejszy egzemplarz, ale o tym przy innej okazji.