Torbacze, ropuchy i ewolucja

Jakiś czas temu obiecałem że czasami pojawi się tu coś naukowego. No to jest. O Australii, bo tam się głównie będzie działo, o torbaczach (bo jak Australia, to muszą być torbacze), o ropuchach, których w Australii nie było ale już są i o ewolucji. I jeszcze parę dygresji o wężach też będzie. W przyrodzie zwykle […]

Naprawa obuwia

Naprawa obuwia – recenzja

Różnica między kiepskimi a dobrymi butami jest taka, że te pierwsze, kiedy ulegną uszkodzeniu lub większemu zużyciu po prostu lądują w śmietniku. Dobre buty natomiast da się, a może co ważniejsze, chce się, naprawiać i restaurować. Tak się złożyło, że dwie pary moich butów osiągnęły stan wołający o pomstę do nieba. A ponieważ były to […]

Z dziada pradziada

Z dziada pradziada

Tradycja rzecz święta! Zwłaszcza taka %%%. Przekazywana z dziada pradziada. Małe, lokalne, piękne, rodzinne. Są wspaniałe, bowiem to one jak nic innego potrafią budować i wzmacniać międzypokoleniową więź. A wielowiekowy łańcuch przekazujących-odbierających taką wiedzę sam w sobie jest pomnikiem twardszym niż ze spiżu dla tego nieskończonego łańcucha naszych przodków, którzy zapoczątkowali tradycję! 

Pyton

Czy Twój pyton dalej rośnie?

Od paru dni trwa niezła histeria wokół pytona. Tak, jest sezon ogórkowy i pismaki nie mają o czym pisać, mówić i trąbić, a tu trafił się pyton! Prawdziwy! Uciekinier! I do tego tygrysi! Wow! No to ja też o nim napiszę! A co! Trochę się na wężach znam, ale tylko trochę (albo dwie trochy) 😉 […]

Lato w mieście

Dlaczego lato w mieście mnie wkurza

Dlaczego lato w mieście mnie wkurza? Bo tak! Bo lato w mieście ma bardzo grube wady. Ale lato w mieście ma też swoje zalety. A jak mawiał klasyk, to co przed “ale” jest g… warte, więc… Po kolei? 😉

Nadchodzą zmiany

Zgodnie z maksymą mówiącą, że jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana w najbliższym czasie dotknie ona Męskiego Pubu i blog się troszkę zmieni. Rewolucji nie będzie. Ale troszkę porządku (mam nadzieję) owszem, pojawi się:) Co zamierzam? Z pierwotnej wizji bloga, została tylko skutecznie storpedowana wizja. Wizja była sobie, a blog sobie. A ponieważ wizję […]

Polacy, stało się!

W Polsce mamy dwa mundialowe przeboje. Pierwszy, to ten z 1974 roku, wylansowany przez nieśmiertelną Marylę Rodowicz. On jest jak klątwa. Taka zakamuflowana w wersie “Football, Football, Football, przeżyjmy to jeszcze raz…”. I tak od paru dekad jesteśmy skazywani na “przeżywanie jeszcze raz” sukcesów Orłów Górskiego albo Piechniczka. Bo innych, cholera, brak… Nasza mundialowa pieśń nr […]

Jak zachować się w terenie – antyporadnik

To jest tak. Żeby nie zwariować, albo bardziej precyzyjnie, żeby bardziej nie zwariować, raz na jakiś czas ruszam w tak zwany teren. Czyli gdzieś tam, gdzie nie sięga zgiełk miasta. Mam swoje miejsca i swoje ścieżki. Raz ląduję nad rzeką a kiedy indziej zwiedzam górki i pagórki. Bywa, że poruszam się utartym szlakiem, a bywa, […]